Grupa TDJ rozwija kilka segmentów w branży weterynaryjnej.
Sprint strategiczny ustalił pozycjonowanie: platforma współpracy, która daje klinikom dostęp do zasobów bez ingerencji w ich niezależność.
Powstała nazwa Tylia i koncept „Weterynaria na Twoich zasadach„.
Strategia i nazwa istniały. Brakowało tożsamości, która sprawi, że ta obietnica będzie widoczna i rozpoznawalna.
Jak nazwać coś zupełnie nowego?
Mieliśmy jasno określoną wizję, ale wciąż brakowało nam słowa, które tchnęłoby w ten projekt prawdziwe życie. Szukając idealnej metafory, zatrzymaliśmy się przy łacińskiej Tilii – rozłożystej lipie, pod której koroną od wieków spotykali się ludzie, by budować wspólnotę i w naturalnym tempie rosnąć w siłę. Tak narodziła się Tylia, czyli brzmiąca jak ciepłe imię obietnica, że w tym ekosystemie będziesz rozwijać się wyłącznie na własnych zasadach.
Jak zilustrować niewidzialne wsparcie?
Szukaliśmy języka wizualnego, który oddałby subtelną obecność Tylii – partnera, który nie narzuca się, lecz dyskretnie ułatwia życie. Centralnym motywem stały się dłonie: opiekuńcze gesty, które podają, podtrzymują i porządkują codzienny chaos, nigdy jednak nie dominując nad całością. Wplecione w proste, pełne ciepła sceny z życia lekarzy weterynarii i ich pacjentów, ilustracje te personifikują markę jako czułą siłę działającą w tle, pozwalając prawdziwym bohaterom – weterynarzom i zwierzętom – błyszczeć na pierwszym planie.








Case study
Zobacz strategię i proces namingu Tylia
Grupa TDJ rozwija kilka segmentów w branży weterynaryjnej.
Potrzebowała marki parasolowej na poziomie korporacyjnym, nie konsumenckim.
Sprint strategiczny zmienił punkt wyjścia: z „jak to nazwać?” na „co spaja te trzy biznesy i jak o tym opowiedzieć?”.